
Autor: Lars Henrik Eriksen
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 152
Wiek: 7+
Moja Ocena: 5/5
„Wynalazca. Tom 1” to książka o ekscytującej przygodzie, pełnej radości, smutku, kreatywności o tajemniczym źródle energii, znanym jako Alfaenergia.
Fabuła opowiada o Kobalcie Kogg, który marzy o zostaniu wynalazcą, tak, jak jego dziadek Alfred. Chłopiec mieszka razem z mamą na małej, sielankowej wyspie MataMata, której mieszkańcy zajmują się rolnictwem i rybołówstwem oraz hodowlą żółwi. Życie toczy się tu nad wyraz spokojnie i niespiesznie.


Kobalt i jego przyjaciółka Linnea ulegają wypadkowi związanemu z jednym z wynalazków Alfreda, w wyniku którego Kobalt zostaje bez nóg, a Linnea z blizną na twarzy. Alfred zostaje wygnany z wyspy.

Kilka lat później Kobalt wyrusza na przygodę, aby odnaleźć swojego dziadka, po tym, jak technologia szwankuje i potrzebne są jego umiejętności wynalazcy, aby wszystko naprawić.


„Wynalazca. Tom 1” to nowa seria komiksów wyznaczająca początek ekscytującej podróży do tętniącego życiem świata Mata-Mata. Historia wciąga od pierwszych stron, książkę czyta się przyjemnie i szybko. Kadry są przyjazne dla oka i dobrze zilustrowane. Mam nadzieję, że na kolejną część nie będziemy czekać zbyt długo. Polecam.
